Obecny czas: Pon Wrz 06, 2010 18:10

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 godziny


Regulamin forum


1. Dbamy o ortografię...
2. Rzeczowo opisujemy temat...
3. Nie używamy wulgaryzmów i słów obraźliwych...
4. Pomagamy sobie nawzajem bez nabijania się z czyjejś niewiedzy...
5. Umieszczamy tematy na przeznaczonych do tego pod-forach.
6. Staramy się nie pisać posta pod postem, korzystając z opcji "edytuj".
7. Nie nabijajmy sobie postów, odkopując stare, wyczerpane tematy, lub pisząc, zupełnie zbędne i niczego nie wnoszące odpowiedzi. (do luźnych pogawędek służy shoutbox.)

Propozycje do regulaminu zgłaszamy tutaj: viewtopic.php?f=29&t=50



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 7 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: patyczak w letargu - jak długo?
PostWysłany: Pią Paź 23, 2009 22:03 
Od miesiąca mam patyczaki indyjskie (tylko 2szt.) Tydzień temu jeden z nich ok. 6-7 cm długości przeszedł wylinkę. Po wylince umieściłem je w nowym terarium. Nasypałem torfu, umieściłem patyki, wstawiłem do pojemnika z wodą listki róży. Umieściłem tam moje patyczaki. Praktycznie od tego momentu jeden z nich (ten po wylince) zapadł w letarg. Tak jak go włożyłem do dziś nie zmienił pozycji. Nic nie je. Wygląda jak zwiędnięty. Wisi bezwiednie. Myślałem, że już zdechł. Ale delikatnie dotykany porusza kończynami. Czy ktoś mi może pradzić co się z nim może dziać? Czy mam go już spisać na straty? Drugiemu mniejszemu nic nie jest.


WindowsXPMSIE7 Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: patyczak w letargu - jak długo?
PostWysłany: Sob Paź 24, 2009 22:02 
Offline
Młodszy Straszyk
Młodszy Straszyk
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pią Sie 21, 2009 22:17
Posty: 41
Płeć: Mężczyzna
Głowy nie dam, ale możliwe, że źle przeszedł wylinkę... Może podsuń mu jedzonka pod pyszczek, i zobacz czy coś ruszy... Wody też mu tam troszkę na jedzenie nalej, miejmy nadzieję, że jakoś się wygrzebie. : )

_________________
Sadness, sorrow, negativity, depression, despair, distress, solitude....


WindowsXPFirefox Góra
 Profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: patyczak w letargu - jak długo?
PostWysłany: Śro Paź 28, 2009 19:23 
Offline
Straszyk Imago
Straszyk Imago
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lip 04, 2009 16:01
Posty: 131
Miejscowość: zachód
Płeć: Nie wybrano
Z tego co aktualnie przychodzi mi do głowy, taka "bezwładność" może być skutkiem zatrucia lub odwodnienia.
Czy owady nie przebywają w zbyt niskiej wilgotności? Może wraz ze zmianą pojemnika hodowlanego zmieniłeś też miejsce, w którym owy pojemnik jest postawiony, np. stoją teraz w zbyt małej odległości od kaloryfera? Jak często zraszasz terrarium?

Karmisz je liśćmi róży. Gdzie były one zerwane, z dala od ruchliwszych dróg, centrum miasta? W ogródkach niestety bardzo często są pryskane, w kwiaciarniach sytuacja przedstawia się jeszcze gorzej.
Jeżeli patyczak nie ma siły sam chodzić i pobierać pokarmu, są niestety bardzo nikłe szanse, że przeżyje.

Obejrzyj go dokładnie, czy nie jest zdeformowany po wylince, oraz, czy jej fragmenty nie pozostały na ciele owada. W przypadku pozostania kawałków wylinki, możesz spróbować nawilżyć je lekko wodą i zdjąć z patyczaka, ale po tylu dniach jego los jest już raczej przesądzony.

Jak się miewa drugi patyczak? Dla spokoju możesz spróbować zmienić mu pokarm, np. na jeżynę zerwaną w lesie. Jeśli za stan tego pierwszego była odpowiedzialna roślina pokarmowa, lepiej byłoby uniknąć zagrożenia.

_________________
Don't waste Your time!

"Ludziom, którym wydaje się, że skruchą zmażą błędy przeszłości, nie można przebaczyć."


WindowsXPFirefox Góra
 Profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: patyczak w letargu - jak długo?
PostWysłany: Czw Paź 29, 2009 23:29 
Patyczak był w takim letargu przez ponad tydzień. Nic nie jadł, nie ruszał się. Tych liści róży nawet nie tknął. Zwisał oparty przednimi kończynami na gałązce, a ogon leżał na dnie pojemnika. Sprawiał wrażenie jak by wiądł i się kurczył. Każdego dnia sprawdzałem, czy żyje. Gdy go dotykałem poruszał jednak delikatnie nogami. Dwa dni temu jednak gdy tak tkwił w bezruchu znów go dotknąłem i nagle jakby się obudził. Zaczął w pełni sił chodzić po całym terarium. Pierwsze co zrobił to dopadł liści. Codziennie wkładam mu świerze, a on je regularnie wcina. Znowu przybrał normalne kształty. Jeśli chodzi o drugiego, który jest jeszcze mały to nic mu nie było. Gdzieś czytałem, że patyczaki zapadają w stan jakby hipnozy i wówczas potrafią pozostawać w bezruchu kilka dni. Być może to było to. Nie sądziłem jednak, że to może trwać takdługo - 8 dni.
PS. Dzięki za informacje na tym forum. Są one dla początkującego hodowcy bardzo przydatne. Chętnie tu zaglądam. Hodowla tych małych stworzeń bardzo mi się podoba. Zaczynam już myśleć o innych gatunkach straszyków.


WindowsXPMSIE7 Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: patyczak w letargu - jak długo?
PostWysłany: Pią Paź 30, 2009 16:01 
Offline
Młodszy Straszyk
Młodszy Straszyk
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pią Sie 21, 2009 22:17
Posty: 41
Płeć: Mężczyzna
Bardzo miło mi słyszeć, że doszedł do siebie, tak jak i również, że przydatne są dla Ciebie zamieszczane tu informacje. : )) Zapraszam Cię również do rejestracji, oraz dzielenia się z nami Twoimi doświadczeniami związanymi z hodowlą straszyków. : )

_________________
Sadness, sorrow, negativity, depression, despair, distress, solitude....


WindowsXPFirefox Góra
 Profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: patyczak w letargu - jak długo?
PostWysłany: Pią Paź 30, 2009 19:06 
Offline
Straszyk Imago
Straszyk Imago
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lip 04, 2009 16:01
Posty: 131
Miejscowość: zachód
Płeć: Nie wybrano
Chodzi Ci chyba nie o hipnozę, a katalepsję - stan odrętwienia występujący m.in. u straszykowatych. Patyczaki indyjskie faktycznie przez sporą część czasu mogą w nim pozostać, ale powinny "budzić się" z chwilą dotknięcia ich, czy nawet po zetknięciu się z kropelkami wody przy spryskiwaniu terrarium. No i to "kurczenie się" nie pasuje. Kiedy parę lat temu hodowałam ten gatunek, zdarzało się, że zamierały w pozycji "na patyka" i opadały na dno terrarium, z nogami sztywno ułożonymi wzdłuż ciała, ale zawsze po próbie wzięcia ich na rękę, wyraźnie reagowały. Mógłbyś napisać, jaką temperaturę utrzymujesz w terrarium z patyczakami? Zastanawia mnie, dlaczego tak długo nie odczuwał potrzeby jedzenia - parę dni można by wytłumaczyć świeżo przebytą wylinką, ale ponad tydzień? Tak czy inaczej, dobrze, że maluchowi nic się nie stało.

Pozdrawiam.

_________________
Don't waste Your time!

"Ludziom, którym wydaje się, że skruchą zmażą błędy przeszłości, nie można przebaczyć."


WindowsXPFirefox Góra
 Profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: patyczak w letargu - jak długo?
PostWysłany: Nie Lis 29, 2009 20:38 
Offline
Jajeczko
Jajeczko
Awatar użytkownika

Dołączenie: Nie Lis 29, 2009 20:34
Posty: 1
Miejscowość: Sosnowiec
Płeć: Nie wybrano
Ja swoje patyczaki kupiłem na giełdzie minerałów chyba nie były trzymane w dobrych warunkach bo przez 3 pierwsze dni powiesiły sie na patyku i wisiały potem jeden przeszdeł wylinke i jest normalny a drugi dalej jest taki przymulony. :roll:

_________________
2 patyczaki indyjskie i jaka zabawa :)


WindowsXPMSIE7 Góra
 Profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz Szybka odpowiedź  [ 7 posty(ów) ] 
Szybka odpowiedź


  

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 godziny


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Możesz zakładać nowe tematy na tym forum
Możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron